Jak zarobić 10 tys. zł na info produktach?

Jak zarobić 10 tys. zł na info produktach?

Internet kusi dziś możliwościami zarobienia dodatkowych pieniędzy. Wszędzie widzimy przypadki zarabiania przez kogoś pieniędzy w internecie. Są osoby, które zarabiają na blogu, podejmując współpracę z firmami lub na reklamach. Inni zarabiają w podobny sposób, ale na kanale YouTube. Jeszcze inni promują produkty z programów partnerskich. Są też tacy, co sprzedają swoją wiedzę i zarabiają na info-produktach. Tego właśnie będzie dotyczył ten artykuł.

W tym tekście pokażę Ci jak zarobić 10 tysięcy złotych na info-produktach. Czemu akurat 10 tysięcy zł? Bo tak będzie łatwiej policzyć. Ponadto, jeśli ktoś zarabia dziś 2 tysiące, a tekst by dotyczył zarobienia 100 tysięcy albo miliona, to po prostu  nie uwierzyłbyś w to. Stąd kwota 10 tysięcy złotych. Jeszcze jedna ważna uwaga, nie będzie tu mowa o zarobieniu tej kwoty w jeden dzień, lub jedną kampanią. Ramy czasowe mogą być dowolnie wydłużone, a wszystko będzie zależne od jednego ważnego czynnika. Można to zrobić w jeden dzień, ale równie dobrze może zająć to miesiąc, pół roku, lub rok. Co o tym decyduje? Pozwól, że potrzymam Cię w niepewności jeszcze przez moment. Zdradzę to w dalszej części artykułu.

Co to jest info-produkt

Zacznijmy od wyjaśnienia tego, czym jest info-produkt. Najlepiej będzie, jak wyjaśnię to swoimi słowami. Następnie poprę to konkretnymi przykładami, aby wszystko zobrazować. Słowo info-produkt składa się z dwóch część. Info oznacza po prostu informację. Więc sama nazwa wskazuje, że produktem jest informacja. No i dokładnie tak jest.

Informacja jest produktem już od dawna. Najpowszechniejszy przykład to po prostu szkoła. Czy to szkoła podstawowa, czy średnia, czy studia wyższe, a nawet kursy, szkolenia, przyuczenia do zawodu itp. Wszystkie te miejsca oferują swoim klientom informację. Internet jest świetnym miejscem do dystrybucji produktów informacyjnych, ponieważ forma elektroniczna tych produktów jest najwygodniejsza.

Rodzaje info-produktów

Widziałeś film „Next” z Nicolasem Cage? W tym filmie była taka scena, w której aktor wypowiada o definicji piękna i w międzyczasie skręca z papieru różę. Na końcu podpala tę papierową różę. Ona wybucha oślepiającym blaskiem, a aktor trzyma w ręku prawdziwą różę. Bardzo spodobała mi się ta sztuczka. Chciałem tego się nauczyć. Na Allegro znalazłem ofertę, informację o tym, jak wykonać tę sztuczkę. Zakupiłem to, po czym dostałem na maila informację jak wykonać taką sztuczkę opisaną w dosłownie 3 zdaniach. To miało miejsce wiele lat temu. Przykład ten pokazuje, że informacja jako produkt, może być w naprawdę prostej postaci. Istotne jest, aby było na nią zapotrzebowanie. Przedstawię teraz listę, jaką info-produkt może przybrać formę.

E-book

Czyli książka w postaci elektronicznej. Jednak często różni się od książki tradycyjnej pewnym istotnym detalem. Mamy pewne wyobrażenie o książce. Musi być ona dość obszerna. Dobrze by było, gdyby miała przynajmniej 200 stron. Z e-bookiem tak nie jest. E-book ma przedstawiać jeden konkretny know-how. To jest najważniejsze. Nie leży on na półce w sklepie i czytelnik nie będzie się sugerował grubością e-booka. Tak więc, jak najbardziej można się spotkać z e-bookami, które zawierają np. 50 stron i są bardzo wartościowe.

Szkolenie

Internet jest świetnym miejscem do zorganizowania i przeprowadzenia szkolenia. Nie potrzebujesz wynajmować sali konferencyjnej ze sprzętem multimedialnym i nagłośnieniem. Nie musisz również narzucać uczestnikom tego, aby pokonali kilkaset kilometrów, po to, by pojawić się na szkoleniu w określonym miejscu. Potrzebujesz po prostu temat szkolenia, prezentację i system do przeprowadzenia webinaru. Uczestnicy za pomocą komputera będą mogli uczestniczyć w takim szkoleniu.

Kurs mailowy

Kurs możesz podzielić na mniejsze części. Zrobić z każdej części osobną lekcję. Jedna lekcja będzie jedną wiadomością mailową. Za pomocą autorespondera z tych wiadomości możesz ustawić follow-up. Czyli ustalisz sekwencję wiadomości, jaka będzie wysyłana do osoby zapisanej na kurs. Ty decydujesz, z ilu takich wiadomości będzie składał się kurs. Decydujesz również o tym, z jaką częstotliwością będą wysyłane wiadomości.

Coaching 1:1

Coaching jest intensywnym procesem szkolenia, który przeprowadza się z uczestnikiem. Jest to forma treningu, która ma przyspieszyć jego tempo rozwoju i polepszyć efekty działania i osiągania celu. Coaching można przeprowadzić za pomocą video-rozmowy np. za pomocą programu Skype.

Coaching mailowy

Można za pomocą video-rozmów, ale jest też możliwa forma coachingu za pomocą kontaktu mailowego.

Kurs video

Zamiast organizować szkolenie internetowe na żywo możesz nagrać takie materiały na video. Jest to bardzo popularna forma kursu. Klienci preferują taki rodzaj przekazu informacji.

Członkostwo w zamkniętej Grupie

Dostęp do elitarnego miejsca, dostępnego tylko dla nielicznych. Możesz zorganizować takie miejsce na swojej stronie, albo skorzystać z Google lub Facebooka. W takiej zamkniętej grupie uczestnicy mogą mieć dostęp do materiałów szkoleniowych nie udostępnianych nigdzie indziej. Można przeprowadzać burzę mózgów. Za taki produkt możesz pobierać miesięczną opłatę członkowską.

Kurs audio

Podobnie jak w przypadku kursu video, z tą różnicą, że kurs będzie nagraniem dźwiękowym. Świetnie też się sprawdzą w tym miejscu podcasty.

Płatne artykuły na blogu

Możesz tworzyć specjalną serię artykułów na swoim blogu. Będą się różnić od pozostałych artykułów np. wyższą wartością, dodatkowymi wskazówkami, czy podobnym detalem. Taki artykuł możesz zabezpieczyć hasłem. Klienci, którzy wykupią dostęp otrzymają hasło do tych artykułów.

Nagranie ze szkolenia

Jeśli organizujesz szkolenie internetowe pamiętaj o tym, aby je nagrać. Po pierwsze uczestnicy z całą pewnością będą Ci wdzięczni, jeśli dostaną dostęp do nagrania. Oprócz tego takie nagranie możesz wielokrotnie sprzedać. Nie musisz organizować kolejnego szkolenia na żywo w tym samym temacie.

Case study

Jest to analiza konkretnego przypadku. Jeżeli osiągniesz rezultat, który wiele osób również by chciało osiągnąć możesz z tego zrobić case study. Wówczas analizujesz i opisujesz cały proces, który pozwolił Ci osiągnąć ten rezultat. Case study możesz nagrać jako video, przeprowadzić szkolenie, napisać i udostępnić w postaci PDF. Tutaj jest wiele możliwości.

Check-lista

Lista kontrolna, która ma pomóc w przeprowadzeniu jakiegoś działania. Może to być check-lista do zorganizowania i przeprowadzenia kampanii promocyjnej w internecie. Takie narzędzie jest niezastąpione i świetnie się sprawdza w pracy. Może posłużyć też jako info-produkt.

Kto może stworzyć info-produkt?

Informację jak wykonać sztuczkę z różą nie kupiłem od wielkiego iluzjonisty. Nie był to też człowiek, który ukończył wyższą szkołę magii. Nie wiem nawet, czy zawodowo zajmował się iluzją. Po prostu miał informację jak wykonać pewną rzecz. Mógł z tej informacji stworzyć produkt i na niej zarobić.

Przykład ten pokazuje, że osoba, która chce stworzyć info-produkt nie musi posiadać doktoratu w tej dziedzinie. Większość z nas ma wiedzę, czy umiejętności w jakimś temacie. Każdy z nas ma wiedzę na konkretny temat, której nie ma większość ludzi na ziemi. Jeśli znajdą się ludzie, którzy będą chcieli zdobyć te informację, to można stworzyć z tego produkt.

Znasz taką książkę jak „Porąb i spal”? Jest to książka o tym, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie. Świetny przykład na to, z jakich informacji można stworzyć produkt. Mam kuzyna, który mieszka w Łodzi. Razem ze swoim bratem wykonują prace remontowe. Znają się na swoim fachu. Są specjalistami w swojej dziedzinie. Nie tylko świetnie wykonują swoją pracę, ale gdy rozmawiam z nimi przez telefon, to potrafią godzinami opowiadać o montażu kabiny prysznicowej czy innych rzeczach. Z tego można by zrobić naprawdę dobre poradniki. Obecnie zarabiają pieniądze, wykonując zlecenia w swojej miejscowości. Natomiast gdyby stworzyli info-produkt, to poszerzyłby obszar swoich działań.

Jeśli masz wiedzę w jakimś konkretnym temacie, do tego wiesz, że może być na te informacje zapotrzebowanie, to możesz zrobić z tego info-produkt. Nie musisz być najlepszym specjalistą, ekspertem, aby to zrobić. Szkół nauki jazdy samochodem jest mnóstwo, a jeszcze więcej instruktorów. Są lepsi i gorsi instruktorzy. To, że są lepsi, nie oznacza, że Ty nie możesz zostać instruktorem. Tak samo, jak przy tworzeniu info-produktów. Może ktoś mieć większą wiedzę w Twoim temacie. Przecież nie ma on monopolu na tę wiedzę. Ty możesz dzielić się swoją wiedzą z innymi ludźmi.

Potrzebujesz kilku info-produktów

Dlaczego nie jeden info-produkt? W zasadzie można by było oprzeć cały marketing na jednym produkcie. Jednak chcę od razu zaproponować Ci lepsze rozwiązanie, którym po prostu zwiększysz swoje zyski. Posiadając jeden produkt musisz sprzedać go więcej, aby zarobić 10 tysięcy złotych. Jednak jeśli masz w swojej ofercie kilka, które będą sprzedawać się przy okazji, to wartość jednego koszyka sprawi, że tych klientów będziesz musiał zdobyć mniej.

Jak oszacować sprzedaż?

Teraz pobawimy się trochę wyliczeniami matematycznymi. Przy tym będziemy spekulować. W tych wyliczeniach nie będę brał pod uwagę podatku czy innych kosztów, aby łatwiej było policzyć.

Załóżmy, że posiadasz w ofercie 3 info-produkty. Jest to e-book za 37 zł, kurs video za 67 zł i Check-lista za 10 zł. Mając w ofercie sam e-book, musisz znaleźć 271 klientów na ten info-produkt. Jeśli tylu klientów zakupi e-booka, to dochód wyniesie 10027 zł.

W innym założeniu sprzedajesz e-booka, ale oprócz tego masz w ofercie 2 inne info-produkty. Check-lista będzie w opcji do zakupienia razem z e-bookiem. To znaczy, że klient będzie miał do wyboru zakupić sam e-book lub e-book i check-liste w komplecie. Natomiast video-kurs zaoferujesz tym, którzy zdecydowali się na zakupienie jednej bądź drugiej opcji. W tym przypadku będą działać statystyki. Załóżmy, że najwięcej sprzedaje się samych e-booków. Jednak z powodu, że check-lista nie zwiększa bardzo ceny zestawu, a jest bardzo przydatna, to aż 30% klientów zamówi cały zestaw. W up-sell masz jeszcze ofertę video-kursu. Tutaj założymy 5% skuteczności. Mianowicie 5 klientów na sto dodatkowo zamówi kurs…

Tak z grubsza policzyłem, że w takim przypadku potrzebujesz około 250 klientów. 75 klientów (30%) kupi e-book i check-listę w pakiecie. 75 klientów (70%) kupi samego e-booka. Do tego 12 klientów (niecałe 5%) zamówi dodatkowy kurs. Policzmy więc.

75 razy 47 zł to jest 3525 zł,

175 razy 37 zł to jest 6475 zł,

12 razy 67 zł to jest 804 zł.

Co razem daje 10804 zł. Nawet bez oferowania kursu za 67 zł wygenerował się dochód na poziomie równym 10 tysięcy zł. To oznacza, że tak naprawdę kilku klientów mniej niż 250 wystarczy, abyś osiągnął przychód w wysokości 10 tys. złotych.

Założenia są proste, im większa wartość koszyka, tym mniej potrzebujesz klientów. Ten przykład pokazałem na tanich produktach. Jeśli w swojej ofercie masz coaching za 3 tysiące zł, to potrzebujesz zdecydowanie mniej klientów, aby przekroczyć pułap 10 tysięcy zł.

Twórz tunele sprzedażowe

Wyżej pokazałem przykład dosyć prosty. Były 3 produkty i 2 opcje wyboru zakupu, plus up-sell. Można jednak stworzyć tunel sprzedażowy. Oferujesz najpierw bezpłatnie produkt typu front-end w zamian za zapisanie się na listę mailingową. Jednak już na samym początku, gdy osoba się zapisze, to jest przekierowywana na jednorazową ofertę. Na takiej ofercie zazwyczaj oferuje się coś z ekstra rabatem. Następnie taka osoba przechodzi przez resztę tunelu, gdzie czeka na nią oferta produktów w różnych wariantach. Do tego up-sell, down-sell, cross-sell.

Wszystkie te zabiegi, jak i cały tunel sprzedażowy są po to, aby zmaksymalizować zyski z jednej transakcji. W ten sposób jeszcze mniej klientów będziesz potrzebować, aby zarobić 10 tysięcy złotych na info-produktach.

Pozyskuj ruch

Sam fakt posiadania jednego czy kilku produktów nie sprawi, że na nim zarobisz. Nawet jeśli będziesz mieć dopracowany w najmniejszym detalu tunel sprzedażowy to z zarobków nici, jeśli do tego tunelu nie wpuścisz ruchu. To właśnie ruch jest tym elementem wspomnianym przeze mnie na początku artykułu. Ten szczegół będzie decydował o tym, czy w ogóle zarobisz na info-produktach 10 tysięcy złotych i jak długo Ci to zajmie.

Ruch możesz pozyskać z różnych źródeł. Prowadząc bloga, budujesz jego popularność. Notujesz na swoim blogu wyświetlenia i wejścia użytkowników. A tak bardziej po ludzku zbierasz wokół bloga czytelników. To jest właśnie ruch. Im więcej masz czytelników, tym większy generujesz ruch.

Można z bloga bezpośrednio przenosić ludzi na ofertę za pomocą banerów lub innych odnośników. Nam jednak zależy na zwiększeniu skuteczności i zmaksymalizowaniu zysków z jednej transakcji. Dlatego najpierw będziemy budować listę mailingową. Czytelnikom proponujemy bezpłatnie jakiś produkt w zamian za zapisanie się na naszą listę. Teraz znowu wyliczymy kilka rzeczy.

Potrzebujesz 250 klientów. Załóżmy, że oferta konwertuje ze skutecznością 10% (na osobach, z którymi masz już ocieplone relacje, czyli są u Ciebie na liście). To oznacza, że ofertę musi zobaczyć 2500 osób.

Klikalność w link wysłany, w mailingu, czyli CTR masz na poziomie 40% (wysyłaj zawsze re-mailing do osób, które nie kliknęły w link, aby zwiększyć skuteczność). To oznacza, że aby na ofertę weszło 2500 osób, to wiadomość otworzyło 6250 osób.

Open rate, czyli współczynnik otwarć mailingu masz na poziomie 20% (oczywiście wysyłasz re-mailing do osób, które nie otworzyły za pierwszym razem). Z wyliczeń wynika, że posiadasz 31250 osób na liście mailingowej.

Idąc dalej, załóżmy, że 20% unikalnych użytkowników wchodzących na Twojego bloga zostawi Ci swój adres e-mail. Czyli przez Twojego bloga musi przewinąć się 156250 osób. Czy to dużo? Tak to dużo, nie musisz tego osiągnąć jednego dnia, a nawet jednego miesiąca. Jeśli potrzebujesz na to więcej czasu, to po prostu ramy czasowe na osiągnięcie celu się przesuną. Skup się wówczas bardziej na rozwijaniu bloga i na jego promocji, aby zwiększyć ilość czytelników. Pewien bardziej popularnych, Polskich blogów w branży finansowej w najgorszym miesiącu 2016 roku odwiedziło 146 tysięcy unikalnych użytkowników. W najlepszym zaś 310 tysięcy unikalnych użytkowników. Poza tym są inne sposoby poza blogiem na zdobywanie ruchu. To może być własny kanał na YouTube, grupa na Facebooku, reklama w internecie, kampanie JV. Sposobów jest jeszcze więcej.

Wszystkie te wyliczenia są szacunkowe. Jest to oczywiście do uzyskania, ale w rzeczywistości każdy współczynnik może się nieco różnić od założeń. Może być jednakowo gorszy, ale równie dobrze może być lepszy. Blogerzy często uzyskują wyższy open rate, który opisałem w przykładzie. Jednak mam nadzieje, że ułatwi to Tobie zaplanowanie sprzedaży swoich info-produktów. Liczę, że dzięki temu artykułowi łatwiej Ci będzie oszacować, ilu potrzebujesz klientów i jaki ruch wygenerować, aby osiągnąć określony cel.

To tyle, teraz czas na działanie. Życzę Wam jak najlepszych wyników w sprzedaży własnych info-produktów. Abyście wynik 10 tysięcy zł osiągnęli w jak najkrótszym czasie.

Serdeczna prośba do Was – przekażcie link do tego artykułu swoim znajomym. Bezpośrednio pod artykułem są ikonki społecznościowe, które pomogą Wam podzielić się informacją o tym artykule w mediach społecznościowych. Będę bardzo wdzięczny 🙂

Odbierz Bezpłatnie materiały szkoleniowe

z których dowiesz sie jak zwiększyć zasięg na FB docierajac do większej ilości klientów




Dodaj komentarz