Lista mailingowa to najważniejszy punkt w wielu biznesach. Niestety nawet jeśli ją mamy nie do końca wiemy jak ją wykorzystać, by przynosiła nam korzyści. Robienie sztucznego tłumu tutaj nie pomoże. Liczy się tu zarówno ilość jak i jakość. W jaki zatem sposób zbierać listę adresową oraz jak z nią postępować, by przyniosła nam dochodowy biznes?

Poznaj te 5 metod skutecznego email-marketingu.

1. Nie kupuj listy na ,,Pchlim targu''

Moja codzienność to rozmowy telefoniczne i mailowe z różnymi ludźmi. Każdego dnia poznaję nowych przedsiębiorców, biznesmenów i tych, którzy dopiero przymierzają się do tego, by stworzyć swój własny biznes. Każdemu jak mantrę powtarzam, że najważniejszą składową sukcesu w online biznesie jest email-marketing. A nie wyślemy emaila kiedy nikt nie da nam swojego adresu mailowego.  Często kiedy pytam o to, czy mój rozmówca posiada listę mailingową odpowiada twierdząco. Jednakże kiedy pytam ,,W jaki sposób ją zbudowałeś?’’ słyszę odpowiedź ,,nie wiem’’.  

Może ktoś mi to wytłumaczyć?

Za każdym razem dziwię się coraz bardziej, bo te słowa padają coraz częściej. Niestety wielu ,,Przedsiębiorstw’’ kupuje sobie tzw. bazy kontaktów i nazywa je swoją listą mailingową. Przykro mi ale to tak jakby w ogóle jej nie było. Zrozum, że jeśli sam nie zbudujesz sobie listy to ludzie nie będą Cię znali. A kiedy dostają sterty wiadomości od kogoś kogo nie znają najzwyczajniej w świecie ich nie otwierają lub lądują one potem w folderze o nazwie ,,Spam’’.

2. Na zebraniu listy się biznes nie kończy

Samo zbudowanie listy też nie wystarczy. Ludzie lubią kupować od ludzi , a nie od maszyn. Podam wam pewien przykład:

Jeden z moich klientów pochwalił mi się pokaźną listą mailingową, którą zbudował sam na ponad 300 tysięcy. Niestety tylko ją zebrał i nic dalej nie robił z nią przez rok. Kiedy mówiłam mu, że taka lista jest bezużyteczna nie wierzył mi. Stworzył jakiś produkt i wrzucił swoją ofertę sprzedażową na skrzynki mailowe tych zebranych kontaktów. Jak myślisz jaka była skuteczność? Z ponad 300 tysięcy odbiorców maila otworzyły tylko 3 osoby . A jaka była sprzedaż? Odpowiedź sama się nasuwa – ZEROWA.

Wiem, że takich przypadków jest więcej. Musisz zrozumieć, że kiedy wysyłasz maila do kogoś dla kogo jesteś zupełnie obcy – to najzwyczajniej w świecie jesteś dla niego intruzem , a nie przyjacielem – którym powinieneś się stawać. Niczym się nie różnisz od typowego etatowca pracującego ,,na słuchawkach’’, który dzwoni, by za wszelką cenę sprzedać kolejne ubezpieczenie i dostać z tego prowizję na koniec miesiąca. Warto czasem schować swoje EGO do kieszeni i zamiast iść drogą własną – wybrać udeptaną ścieżkę tych ludzi, którzy osiągają dzięki niej niesamowite rezultaty.

3. Przyznawaj się do błędów i za nie przepraszaj.

W emeil-marketingu kluczowym aspektem jest psychologia. Technologia jest zdecydowanie na drugim planie. Najważniejsze jest, by uzyskać od swoich czytelników zaufanie. Jeśli już posiadasz listę mailingową ale niestety ją pozostawiłeś nieruszoną to masz ogromne wyzwanie. Musisz pokazać skruchę i robić wszystko, by ludzie, którzy pozostawili Ci swój adres mailowy Cię polubili, zaufali Ci i nie wypisali się z listy. Jak to zrobić?

Zacznij od przeprosin.

 W pierwszym mailu przeproś ich za to, że przez dłuższy czas się nie odzywałeś. Przypomnij im kiedy i w jaki sposób znaleźli się u Ciebie na liście! Przyznaj się, że nie do końca wiedziałeś jak postępować ze swoją zebraną listą mailingową. Daj znać, że teraz wszystko się zmieni. Napisz , że zmieniasz działanie i że już na pewno będziesz z nimi w kontakcie. Napisz o tym co będą od Ciebie otrzymywali? Jakie to będą wartości? Koniecznie w pierwszym mailu daj im coś jako zadośćuczynienie za ich zaniedbanie. Niech to będzie jakiś ebooka, wideo, MP3,raport, poradnik). Część osób wypisze się z tej listy ale to normalne. W każdym wysłanym mailingu nawet do dobrze ,,ocieplonej’’ listy wypisuje się po kilka osób. Takie są statystyki i na to nic nie poradzisz. Codziennie dbaj teraz o tych, którzy pozostaną.

4. Nieustannie buduj więź ze swoim subskrybentem

Buduj więź ze swoją listą mailingową znaczy właśnie ,,ocieplaj ją’’. Po pierwsze pokaż mu się jako zwykły człowiek – a nie tylko fachowiec w dziedzinie, która go interesuje. Wyślij mu w jakimś kolejnym mailu swoje zdjęcie. Tylko błagam – niech to nie będzie zdjęcie ,,spod krawata’’ i w błyszczących lakierkach. Pokaż mu np., że siedzisz w swojej altance z książką w ręku. To również jest rodzaj przekazu podprogowego, które działają w reklamach TV.

Co człowiek o Tobie pomyśli kiedy zobaczy takie zdjęcie?

  • Po pierwsze i najważniejsze, że jesteś zwykłym człowiekiem niczym nieróżniącym się od niego, dzięki czemu nie będzie między wami już tak wielkiej przepaści (jak pomiędzy uczniem, a nauczycielem w podstawówce)
  • Po drugie obraz altanki i Twoje swobodne ubranie np. kapcie świadczyć będą o tym, że to Twoja altanka i co się z tym wiąże – Twój dom i Twój ogród. Uwierz mi, że tyle czasem wystarczy, by zrobić na ludziach dobre wrażenie. Dla wielu Twoich czytelników własny dom z ogrodem jest dopiero celem do zrealizowania, a więc będą chcieli brać z Ciebie przykład.
  • Po trzecie i najważniejsze zdobędziesz zaufanie swoich subskrybentów. Za każdym razem kiedy będziesz się przed nimi otwierał, pokazywał swoje zdjęcia, swoje efekty biznesowe zawsze zaplusujesz w ich oczach. Każda kolejna transparentność będzie mnożyła Ci kolejne osoby, które będą Ci ufać.

5. Tekst, wideo, MP3 , webinar, spotkania offline.

Naprzemiennie dawaj wszystkie te wartości. Zdecydowana większość ludzi woli słuchać i oglądać niż czytać. Wysyłanie samych wiadomości tekstowych to za mało, by ludzie dobrze Cię poznali. Wysyłanie zdjęcia również – choć pamiętaj, że każde wysłane zdjęcie znaczy więcej niż 1000 słów.

Co jakiś czas nagraj wideo. Pokaż się – daj ludziom wartość, na którą mogą i patrzeć i której mogą słuchać. Nie zawsze Twój czytelnik ma czas i możliwość na czytanie długiego tekstu. Niech to będzie chociażby gospodyni domowa, która akurat zmywa naczynia. Nie da się czytać i zmywać naczyń jednocześnie, prawda? No chyba, że posiada zmywarkę.  Weźmy np. osobę, która prowadzi aktywny tryb życia. Niech to będzie ktoś kto jeździ na rowerze. Kiedy ubierze słuchawki może przecież połączyć przyjemne z pożytecznym.

Webinary i Mastermindy są najbardziej budującymi relacjami z naszą listą. To prawie tak jakbyśmy siedzieli z nimi przy kawie. Osoby Cię widzą , słyszą i na bieżąco odpowiadasz na ich pytania. Wywołujesz u nich interakcję oraz generujesz emocje. To bardzo ważne w każdym biznesie.

Spotkanie offline? Czemu nie? Zdecydowanie rzadziej ale można je robić. Zorganizuj raz na rok jakieś szkolenie na żywo. Niech oprócz tego, że Cię zobaczą i usłyszą mogli Ci tez w końcu podać rękę.

Pamiętaj, że lista to nie tylko maile ale przede wszystkim ludzie. Należy utrzymywać z nimi kontakt najlepiej każdego dnia. Tak, byś był u nich w domach stałym bywalcem. Stań się ich domownikiem, a zdobędziesz ich serca. Pamiętaj, że ta lista to ludzie, którzy mają swoje problemy, wyzwania, potrzeby. Jeśli ich nie poznasz niczego nie sprzedasz i nie zbudujesz żadnego biznesu. A nie poznasz ich kiedy sam nie dasz się poznać. Im bardziej Cię ludzie poznają tym bardziej będą Ci ufać. Im bardziej będą Ci ufać – tym częściej będą otwierać Twoje maile i co za tym idzie kupować Twoje usługi. Prawda, że to proste?

Samo się jednak nie zrobi – a więc POWODZENIA.  

Podziel się tym artykułem ze swoimi znajomymi.

Zacznij ze mną swój Email-marketing już dziś !




5 komentarzy

    1. Masz rację Adrian – ankieta to jedno z narzędzi pracy
      jakie wykorzystuje się w marketingu internetowym.
      Natomiast jeśli człowiek Ci nie ufa to nie wypełni ankiety,
      nie pozostawi danych osobowych ,
      a tym bardziej nie odpowie na Twoje pytania otwarte
      zupełnie szczerze.
      Dlatego tak ważne jest, byśmy pamiętali o budowaniu więzi.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *