Biznes marketingu sieciowego sprowadza się do jednego

Marketing sieciowy jest prosty, ale nie jest łatwy.

Marketing sieciowy jest prosty, ale nie jest łatwy. Takie stwierdzenie można często usłyszeć, lub gdzieś przeczytać. Oczywiście zgadzam się z tymi słowami. Z tego względu, że marketing sieciowy w żaden sposób nikogo nie dyskryminuje ze względu na płeć, wiek, pochodzenie, zasobność portfela, wykształcenie, sprawność fizyczną i inne elementy. Tak naprawdę marketing sieciowy sprowadza się do kilku prostych czynności, których absolutnie każdy jest w stanie nauczyć się i wykonywać. Jednak przez to, że trzeba te proste czynności wykonywać marketing sieciowy nie jest łatwy. Pokusiłbym się o jeszcze inne stwierdzenie, marketing sieciowy to najlżejsza praca pod słońcem jeśli tylko ciężko pracujemy.

spotkania w marketingu sieciowymJeśli by rozłożyć marketing sieciowy i pracę w nim na czynniki pierwsze, to okazuje się, że jest ich wiele. Jest plan marketingowy, produkty, firma, idea marketingu sieciowego. Oprócz tego takie umiejętności jak: tworzenia listy, zdobywania kontaktów, zapraszania, prezentowania, podtrzymywania relacji, promowania spotkań, nauki i prowadzenia osób w zespole. To tylko część umiejętności przydatnych w marketingu sieciowym. Jednak jeśli spojrzymy na całość z większej perspektywy to dostrzeżemy coś bardzo ciekawego. Wszystko sprowadza się tu tak naprawdę do jednego. I to jest bardzo dobra wiadomość absolutnie dla każdego, zwłaszcza dla tych osób, którzy nie czują się mocni w marketingu sieciowym.

Czy Ty sprawdzisz się w marketingu sieciowym?

Jest pewna książka, którą uwielbiam. Zanim kupiłem ją w wersji papierowej, to natknąłem się na audiobooka. To była pierwsza pozycja z tematu biznesu, czy rozwoju z jaką miałem styczność. Mówię tu o książce Franka Bettgera – „Jak przetrwać i odnieść sukces w biznesie”. To była miłość od pierwszego wejrzenia, a właściwie od pierwszego wsłuchania bo około 10 lat temu to właśnie audiobook tej książki wpadł w moje ręce.

Już wyjaśniam dlaczego nawiązuje do tej książki. Już w pierwszej części tej książki dowiemy się o tym jak Frank podniósł się z dołka, jakie pomysły i bodźce były mu017 nadrabianie zaległości potrzebne aby się podnieść. Właśnie w tym fragmencie Frank opowiada jak to zniechęcony po kilku miesiącach pracy w akwizycji ubezpieczeń był zdecydowany zrezygnować. 

„Panowie, biznes sprzedaży sprowadza się w sumie do jednego, tylko jednego: trzeba dostrzec ludzi. Pokażcie mi tylko przeciętnie uzdolnionego faceta, który zabierze się do pracy i szczerze opowie swoją historię czterem, może pięciu ludziom dziennie. A ja wam wtedy powiem, że ten facet się sprawdzi!”

Przyszedł do biura zabrać swoje rzeczy i tej właśnie chwili w sali konferencyjnej pojawił się szef firmy wraz z pracownikami. Frank nie mógł wyjść z biura nie robiąc przy tym zamieszania więc postanowił zaczekać. To co wtedy usłyszał zmieniło jego życie i gdyby nie ta sytuacja nie powstała by wówczas tak inspirująca książka.

Zacytuje ten fragment wypowiedzi, którą Walter LeMar Talbot, szef biura powiedział do swoich pracowników. To stwierdzenie miało ogromny wpływ na Franka, ale też i na mnie gdy tylko je poznałem.

Panowie, biznes sprzedaży sprowadza się w sumie do jednego, tylko jednego: trzeba dostrzec ludzi. Pokażcie mi tylko przeciętnie uzdolnionego faceta, który zabierze się do pracy i szczerze opowie swoją historię czterem, może pięciu ludziom dziennie. A ja wam wtedy powiem, że ten facet się sprawdzi!”

Czujesz moc w tym stwierdzeniu? Te słowa są dziś tak samo aktualne jak wtedy kiedy były wypowiedziane przez Talbota. I tak samo jak odnoszą się do branży sprzedaży, również odnoszą się one do branży marketingu sieciowego.

Stwierdzam, że jeśli jakaś osoba, przeciętne uzdolniona, bez doświadczenia w marketingu sieciowym szczerze weźmie się do pracy i opowie swoją historię czterem, może pięciu ludziom dziennie, to ta osoba odniesie sukces w marketingu sieciowym. Teraz już czujesz, że możesz osiągnąć sukces i sprawdzić się w marketingu sieciowym? Możesz wziąć mnie za słowo i sprawdzić czy mam rację. Czy jesteś na tyle zdrowy, że możesz opowiadać innym swoją historię, czterem albo pięciu ludziom dziennie? Jeśli tak, to sprawdzisz się!

Rok pracy w marketingu sieciowym

Przyjrzyjmy się jak to będzie wyglądać w praktyce jeśli podejmiesz się temu wyzwaniu. Rok ma około 250 pracujących (bez wszystkich świąt, sobót i niedziel). Każdego dnia przeprowadzisz rozmowę z czterema lub pięcioma osobami, co da w efekcie od 1000 do 1250 przeprowadzonych rozmów biznesowych. To nawet jeśli będziesz mieć jedynie 10% skuteczności, to za Twoim pośrednictwem w ciągu roku zaprosisz bezpośrednio do współpracy od 100 do 125 osób. Czy to coś zmieni w Twoim życiu? Zapewniam Cię, że tak, nawet jeśli Twoja skuteczność miałaby wynieść zaledwie 5%.

Frank opisuje, że po tym wydarzeniu w ciągu roku w różnych miejscach złożył 1849 wizyt handlowych. Widać, że albo oni mają dużo mniej świąt, albo pracował również w soboty. Ile Ty rozmów przeprowadzasz dziennie? Tygodniowo? Miesięcznie? Rocznie? Jeśli podejmiesz wyzwanie i zaczniesz to robić to szybko przekonasz się jak mało rozmów przeprowadzałeś do tej pory.

Przestań sabotować swój rozwój w marketingu sieciowym

Okazuje się, że błahe rzeczy mogą odmienić życie. Większość osób nie osiąga wyników w marketingu sieciowym, bo nie przeprowadziło wystarczającej ilości rozmów z ludźmi. Niektórzy traktują marketing sieciowy jak los na loterii i myślą, że samo się zrobi. Inni rozpoczynają prace ale robią to albo z doskoku, albo nieregularnie i z niewielką częstotliwością. Szybko się zniechęcają i przegrywają. Tak postępują amatorzy. Profesjonalista wie, że gdy szczerze weźmie się do pracy i będzie to robić wytrwale to będzie mieć rezultaty. Profesjonalista wie, że nawet gdy początkowo nie ma efektów, to pracując wytrwale sprawdzi się w marketingu sieciowym.

Marketing sieciowy daje każdemu równe możliwości. Każdy, kto potraktuje to poważnie i uczciwie weźmie się do pracy będzie mieć efekty. Nie znam bardziej uczciwego systemu wynagradzania jak marketing sieciowy. Wynagrodzenie dostajesz proporcjonalnie do swojego zaangażowania. Więc podejmij wyzwanie lub tylko przyglądaj się jak inni to robią. Ale pamiętaj, Twój wynik zależy tylko od Ciebie.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *